BitcoinRegulacjeTechnologia10 października 2020Bitcoin upadnie bo …

Kiedy usłyszałem o Bitcoinie wydał mi się jakąś niezrozumiałą modą z USA. Nie byłem w stanie zrozumieć osób, które to "coś bezwartościowego" kupiły.
https://incrypto.pl/wp-content/uploads/2020/12/bitcoin-upadly@0.5x.jpg

Mimo, że zazwyczaj jestem na bieżąco z technologią – w 2013 roku słuchając radia nie zrozumiałem koncepcji ani nie czułem potrzeby zbadania tematu ze względu na jego absurdalność.

Zdanie zmieniłem dopiero, gdy zapoznałem się bliżej z technologią. Postaram się zaprezentować jakie zarzuty przeciwko Bitcoinowi widziałem i jak ostatecznie je sobie wyjaśniłem.

BTC jest bezwartościowy – nie ma wewnętrznej wartości jaką ma złoto

Wyobraźmy sobie dwa metale:
Pierwszy – jego podaż jest nieokreślona, ciągła i zależna od jego ceny,  jest uznany za nośnik wartości od tysięcy lat. Stwierdzenie jego oryginalności wymaga sprzętu wartego kilkadziesiąt tysięcy zł. Trudny do przechowywania i transportu. Przy transporcie międzynarodowym bywa obłożony cłami. Ma zastosowanie w przemyśle. Nie rdzewieje, nie starzeje się, wyrabia się z niego biżuterie.

Drugi – ma ograniczoną podaż do 21 milionów,  i nigdy go nie przybędzie. Jego podaż nie jest zależna od ceny. Każda moneta jest podzielna na 100 milionów identycznych części, nie da się go podrobić. Każdy może zweryfikować jego prawdziwość i ilość przy pomocy przeglądarki internetowej, w kilka chwil można przesłać go w dowolne miejsce na świecie w dowolnie wybranej ilości, nie da się go zatrzymać ani zablokować, wytrzyma wojnę jądrową, przerwy w dostawie prądu mu nie zagrażają jeśli choć jeden komputer na świecie utrzyma zasilanie.

Jak widać na powyższym przykładzie BTC ma swoją wartość wewnętrzną, która wynika z jego koncepcji. Bank Kanady przygotował nawet opracowanie jak na świat wpłynęłoby gdyby Bitcoin stał się walutą światową. Tu znajduje się artykuł po polsku, raport Banku Kanady w oryginale.

Ktoś zhakuje sieć Bitcoin
Co do hakowania sieci Bitcoin – wymagałoby to ogromnych nakładów – niewspółmiernie dużych do uzyskanego efektu. Znacznie łatwiej i taniej jest hakować banki. Do ataku potrzebna jest ogromna moc (odpowiadająca czterem średniej wielkości elektrowni jądrowych) oraz sprzęt, które elektrownie te będą zasilać. Efektem ataku byłoby chwilowe zamieszanie, następnie zapewne wprowadzone byłby zmiany w kodzie, które zapobiegłby powtórzeniu ataku. Co ciekawsze w wyniku takiego ataku każdy posiadacz BTC dostałby dodatkową ilość BTC, równą tej które już posiada (tzw. fork). Posiadałeś 1,51 BTC to teraz masz swoje dawane 1,51 BTC oraz nowe 1,51 BTC Fork.

Państwa wspólnie zabronią Bitcoina
Bitcoin jest zbyt wartościową rzeczą, aby którekolwiek Państwo mogło sobie pozwolić na jego ominięcie. Dowodem na to jest fakt, że jeśli Państwo przejmuje Bitcoiny pochodzące z przestępstw to je sprzedaje a nie utylizuje. Każdy ma jakiegoś rodzaju korzyść z istnienia Bitcoina. W Chinach można wybudować cztery nowe elektrownie jądrowe do zasilania Bitcoina i wyprodukować sprzęt do jego wydobywania w USA BTC i blockchain jest postrzegany jako nowa branża i sposób zarabiania pieniądze (warto być bankiem świata) i postawić kolejną elektrownie jądrową albo zastawić pustynie bateriami słonecznymi. Stany mają świadomość, że kolosy takie jak Apple (2000 MLD USD), Amazon (1000 MLD), Microsoft (1000 MLD) czy Facebook (600 mld USD) nie są wieczne (wartość spółek przybliżona na rok 2020, dochody budżetu Polski w 2020 przyniosą ok 100-110 MLD USD). Amerykanie z pewnością pamiętają nauczki jakie dostali od Japonii w produkcji elektroniki i samochodów czy Chin w produkcji elektroniki. Nie da się wyjść z wyścigu i nie przegrać. W historii bankowości doskonałym przykładem wyjścia z wyścigu jest zakaz lichwy. W lichwie wyspecjalizowały się w nim osoby, których wpływ na świat jest na tyle ogromny i nie da się nadgonić przez wiele pokoleń.

Analizę ustanowienia Bitcoina walutą światową przeprowadził Bank Kanady. Dostrzegł następujące konsekwencje:
– BTC nie wyeliminowałby walut jako narodowych jako środków płatniczych
– BTC stał by się rodzajem “cyfrowego złota” w którym banki centralne dokonywałyby swoich rozliczeń
– Doszłoby do zaniku inflacji na cenach towarów, które byłby wyceniane w BTC
– BTC ustabilizowałby kursy wymiany walut
– BTC ograniczyłby wpływ banków centralnych na wysokość stóp procentowych
Bank Kanady uważa, że BTC nie stanie się pieniądzem banków centralnych ze względu na niechęć polityków,
którzy korzystają na stałym dodruku pieniądza – niemniej sam fakt, że Bank Kanady podejmuje takie rozważania stawia BTC w szeregu szanowanych aktywów.

Przestępczość – BTC jest wystarczająco przejrzysty, aby wyśledzić handel narkotykami, terroryzm, pranie brudnych pieniędzy – znacznie bardziej transparentny niż bankowość. Do transakcji ukrytych służą kryptowaluty takie jak Monero (XMR) czy Zcash (ZEC) – i zapewne te kryptowaluty w przyszłości będą szeroko wykorzystywane przez świat przestępczy. Obecnie ich kapitalizacja jest zbyt mała do niezauważalnego transferowania setek milionów czy miliardów dolarów.
Zakazanie BTC zepchnęłoby finanse przestępcze w stronę takich technologii, gdzie możliwości śledzenia byłby zerowe – tak więc dla walki z przestępczością istotne jest, aby BTC był jak najbardziej powszechny. Prace organów ściągania w USA i EU idą w stronę oznaczenia jak największej ilości właściciel portfeli (kantory, giełdym osoby prywatne).

Warto dodać, że Japonia uznała BTC za walutę i prowadzi prace nad użyciem jej do m.in. regulowania opłat i podatków. Opłaty i podatki można płacić za pomocą BTC w kilku miastach USA i jednym z kantonów Szwajcarii.

BTC nie jest zobowiązaniem, nikt za niego nie odpowiada
Cechą produktów zabezpieczonym czyimś zobowiązaniem, jest to, że ich gwarancją jest przymus prawny. W przypadku XIX wiecznych banków amerykańskich, których było kilkaset zabezpieczeniem emitowanych pieniędzy prywatnych było złoto w skarbcu. Oczywiście z czasem ilość papieru rozmijała się z ilością zabezpieczenia. Banknoty emitowane przez Państwa mają z kolei przypadłość polegającą na dodruku. W niesprzyjających okolicznościach Państwa drukują tyle banknotów ile im potrzeba i kończy się to utratą wartości pieniądza. Podobnie rzecz ma się z obligacjami – ich cena ustalana jest w pieniądzu i odsetkach – a o ilości pieniądza i wartości odsetek decyduje Państwo, które je emituje. Tak więc obligacje dziś oznaczają nieustanną rokroczną stratę i ryzyko utraty całości kapitału w przypadku kłopotów Państwa (Argentyna, Grecja i wielokrotnie Polska – Polska zwykle co 20-30 lat).

BTC nie jest gwarantowany przez nikogo, jednak ma inne cechy – nigdy nie będzie ich więcej niż 21 milionów, są niemożliwe do podrobienia, są niemożliwe do wyłączenia, zablokowania.

Aby przekonać się o wartości Bitcoina proponuję spróbować przekonać kogoś aby oddał nam swojego Bitcoina. Nie dostaniemy go za darmo. Gwarantem Bitcoina jest chciwość spekulantów, firm, osób fizycznych, gwarantem jest możliwość wykorzystania szansy przez osoby, które czekają na niższą cenę Bitcoina gwarantem jest chęć posiadania oszczędności w walucie, której nie można podrobić ani dodrukować. Myśląc o BTC warto myśleć w kategoriach 100 lat. Myśląc o BTC w kategorii sześciu miesięcy nie jesteśmy w stanie zrozumieć istoty tego czym jest Bitcoin. Nie bez przyczyny jeden z największych banków na świecie – JP Morgan określił Bitcoin jako długowieczną klasę aktywów posiadające wartość wewnętrzną (intrinsic value) ze względu na właściwości Bitcoina (Value is intrinsic to the coin).

Ktoś zastąpi BTC oferując lepsze warunki, szybkość
Duży biznes zaczął nieśmiało wchodzić w Bitcoin z początkiem 2020 roku. Uznał go największy dotychczasowy wróg – bank J.P. Morgan, Iran tworzy własne kopalnie BTC i uznaje go za istotną branże dla kraju. Ze względu na ogromną i najlepiej zabezpieczona sieć powstaje otoczenie korzystające z blockchain Bitcoina – systemy będące nadbudową BTC takie jak tzw. smartkontrakty Blockstack (mające w przyszłości zastąpić branże bankową) czy Lightning – natychmiastowe płatności w Bitcoinie – tak zwana sieć drugiej warstwy pracująca na sieci Bitcoin. Oczywiście można skopiować Bitcoina ulepszając go – podobnie jak można skopiować Facebooka czy Mercedesa – tylko w przypadku Bitcoina skopiowanie nie wystarczy. Trzeba mieć jeszcze markę, przyda się też te 7-8 elektrowni jądrowych, sprzęt i pieniądze na ich utrzymanie, aby zapewnić bezpieczeństwo nowego projektu. W prawdzie bezpieczeństwo można zapewnić też w inny sposób (proof of stake) – jednak nie oferuje tyle bezpieczeństwa ile oferuje Bitcoin. Moc szyfrowania BTC i wiele innych parametrów można sprawdzić w serwisie glassnode.com.

Kataklizmy / wojna jądrowa
Zasadą działania sieci Bitcoin jest jej decentralizacja. Oznacza to, że równolegle w wielu miejscach jednocześnie transakcje są zbierane i zapisywane. Za zbieranie i zapisywanie odpowiadają tzw. węzły (ang. Full validating nodes) prowadzone przez tzw. górników. Jeśli w wyniku konfliktu znikną dwa kontynenty sieć będzie działała nadal. Do czasu kiedy wyłączony zostanie ostatni węzeł sieć będzie działała. W przypadku wyłączenia wszystkich komputerów na Ziemi pierwszy węzeł, który zostanie uruchomiony wznowi działanie sieci wraz z rejestrem dotychczasowych transakcji. Ze względu na prostotę i przesłanki ekonomiczne stojące za osobami prowadzącymi węzły (górnikami) prawdopodobnie będzie to pierwszy system płatności, który wznowi funkcjonowanie w przypadku jakiegoś światowego, niewyobrażanego kataklizmu.

BTC to czysta spekulacja
Nie, część ceny BTC odpowiada spekulacja. Dla sporej liczby użytkowników jest to także chęć utrzymania wartości kapitału. Tym m.in. kierują się duże podmioty z Amerykańskiej giełdy.

BTC to oszustwo- ktoś zmieni coś w kodzie i wszyscy stracą pieniądze. 
Bitcoin cały czas jest rozwijany przez fascynatów, zmiany są testowane latami przed wprowadzeniem i muszą być zaakceptowane wiekszością mocy wydobywczej – czyli górników – tysięcy firm, które żyją z wydobycia i z transakcji od przelewów Bitcoina. To wielomiliardowy biznes z całego świata i nikt z nich nie jest zainteresowany zrujnowaniem własnych firm. Nawet zła wola większości czy błędne decyzje nie mogą zaszkodzić Bitcoinowi, gdyż taka decyzja powoduje powstanie tzw. forka – na skutek czego zamiast jednego dotychczasowego Bitcoina dostajemy dodatkowego, równoległego. Hipotetycznie – jeśli rząd jakiegoś państwa postanowiłby “przekonać” część górników do wdrożenie nowego, gorszego kodu – w tym momencie powstaje fork (podział). Mamy swoje BTC i równoległe, dodatkowe np. BTC Banku Centralnego Chin (żart). Lepiej mieć dwa niż jeden – choć ten nowy – “jakiś taki inny” – ma skromne szanse powodzenia – a koszty jego utrzymania byłyby gigantyczne. Forki najczęściej powstają kiedy osoby rozwijające projekt mają rozbieżne koncepcje rozwoju. I tak w przeszłości powstały np. Bitcoin Cash, Bitcoin Gold czy Bitcoin SV. Ich cena stanowi ułamek wartości Bitcoina.

Nie wiadomo kto stworzył BTC i jakie ma cele
To fakt, twórca nie jest znany – lista potencjalnych twórców jest długa. Być może osoba ta już nie żyje. To na tym etapie nie jest, aż tak istotne. Dzięki temu trudno przypisać mu złe intencje, naciskać, tworzyć teorie spiskowe. Bitcoin żyje swoim w pełni jawnym życiem – jego kod jest otwarty i każdy może go przejrzeć, zgłosić poprawki. Użytkownicy Bitcoina są rozproszeni. Wraz ze wzrostem ceny będą rozproszeni jeszcze bardziej – co wpłynie na stabilizację ceny.

BTC to sezonowa ciekawostka
Z początkiem 2020 inwestorami Bitcoina zostały spółki z Amerykańskiej giełdy – takie jak Grayscale (spółka inwestycyjna), Microstrategy (oprogramowania dla biznesu), Square (spółka twórcy i współwłaściciela Twittera) i wiele innych. Każda podupadająca gospodarka czy gospodarka w której wolność jest ograniczana staje się klientem Bitcoina – i tak liderami w adopcji Bitcoina są Ukraina, Rosja, Chiny, Wenezuela, Kenia. BTC jest popularny w Turcji, gdzie inflacja wynosi 14% czy w USA gdzie jest postrzegany jako ścieżka rozwoju technologii i alternatywa dla drukowanego w ogromnych ilościach dolara. Zasadą jest, że każdy upadek waluty lokalnej, inflacja wpychają ludzi w posiadanie Bitcoina – jest to tratwa ratunkowa dla ich pieniędzy – dowodem na to są ceny, które można sprawdzić na localbitcoins.com. Strona prezentuje ceny za Bitcoiny sprzedawane za gotówkę lub przelew w lokalnej walucie.

Treść powyżej z pewnością nie przekona sceptyków.
Mawiają, że każdy kupi Bitcoina po cenie na jaką zasługuje